Ploteczki z taksóweczki vol.2 - Zatrzymania przez ITD i Policję -Antyreklama TAXI  


lowrider
Posty: 16
Registered
(@lowrider)
Początkujący
Dołączył: 6 miesięcy temu

Ploteczki z taksóweczki vol.2 to profil na Facebooku dla radykalnych taksówkarzy, którzy ostatecznie dorzynają gałąź na której siedzą.

1574946691-taxi-stop-nielegalnym-przewozom-cierp-warszawski.jpg

Świat podobno dzieli się na dwie grupy ludzi, tych którzy chcą pracować i tych którzy chcą kombinować. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest leniwy Mietek ex taksówkarz, który przez problemy z prawem stracił licencję taxi. Mietek w trudnych dla siebie chwilach wybrał drogę wyparcia i znalazł kozła ofiarnego.

Kozłem ofiarnym są kierowcy aplikacji którzy przyjechali z byłych republik Związku Radzieckiego. Mietki namawiają kolegów by udawali  niezadowolonych pasażerów Ubera i dzwonili pod 997. Miecie kierowców z Polski ewidentnie unikają, ba kierowcy z Polski na Mietka profilu sami zapraszają go na "edukacyjną" przejażdżkę. Kto wie, może taka "edukacja" rozświetliłaby odrobinę pomroczność Mietka? Tak czy inaczej fanpage "Ploteczki z taksóweczki" przypomina trochę modlitwę polaka z filmu Dzień Świra.

Gdy wieczorne zgasną zorze, zanim głowę do snu złożę, modlitwę moją zanoszę, Bogu Ojcu i Synowi. Dopierdolcie sąsiadowi! Dla siebie o nic nie wnoszę, tylko mu dosrajcie, proszę! Kto ja jestem? Polak mały! Mały, zawistny i podły! Jaki znak mój? Krwawe gały!

Na swoim profilu Mietek prezentuje zdjęcie załamanego kierowcy z Tadżykistanu zatrzymanego przez Inspekcję Transportu Drogowego ciesząc się że "przestraszony lewus wyjedzie stąd szybciej niż myśli". W nagonce na kierowców z sajuza od dawna też bierze udział Związek Zawodowy "Warszawski Taksówkarz" który zrzesza taksówkarzy, którym nie chce się pracować w korporacjach taksówkarskich, a które w dzisiejszych czasach są głównym źródłem zleceń dla taksówkarzy.

Erę wolnych strzelców w branży taksówkarskiej zakończyli zniechęceni klienci a nie wejście Ubera czy Bolta. Częste próby wyłudzeń pieniędzy przez niezrzeszonych taksówkarzy zdarzają się nawet dzisiaj w 2019 roku... np. 400 zł za 4 km kurs... https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25113614,za-kurs-z-dworca-zachodniego-na-zelazna-400-zl-tyle-chcial.html To nie przypadek, że próba oszustwa z powyższego artykułu dotknęła Wietnamczyków, tacy taksówkarze zawsze wybierają na swoje ofiary osoby mniej zorientowane w realiach naszego kraju, tak samo jest z odreagowywaniem swoich frustracji na obcokrajowcach jeżdżących w Uberze.

Warto też zauważyć, że gro klientów Ubera i Bolta to zupełnie inny segment, który wcześniej nie korzystał z Taxi a jeżeli to rzadko. Nie trzeba więc być Sherlockiem, by dostrzec, że kierowcy z sajuza jeżdżąc na Uberze nie są odpowiedzialni za położenie ciężko myślących taksówkarzy ala Mieciu którzy nie potrafią zrozumieć, że nikt już z nimi nie chce jeździć. Klientów jest im coraz trudniej lewarować na 400 zł a schylać się do stawek kierowców z sajuza jest bardzo ciężko mając tak rzewne wspomnienia z 4 kilometrowych przejażdżek za kilkaset złotych. Jak dzisiaj żyć pyta Miecio?!

Mietki nie dostrzegają, że idąc drogą kombinatorstwa, wyparcia, agresji i marnej działalności na swoich fanpage'ach tak naprawdę dorzynają końcówkę gałęzi, na której i tak już ledwo wiszą - pasażerowie widząc waszą działalność nie chcą już nawet spoglądać w waszym kierunku.

Ps: piszcie co sądzicie o Mietkach 😉

Udostępnij: